Historia zatoczyła krąg…

Pamiętacie historię Farta – niedużego psiaka, który trafił pod naszą opiekę 10-go września dotkliwie pogryziony przez 4 wałęsające się psy? Rany były poważne i leczenie trwało kilka tygodni, przez kilka pierwszych dni piesek był tak obolały, że nie miał apetytu, nie chciał wychodzić na spacery, ale pod troskliwą opieką naszych lekarzy i wolontariuszy z dnia na dzień jego stan się poprawiał i wracała mu chęć do życia. Duży wkład w jego powrót do zdrowia mają wszyscy, którzy wsparli finansowo leczenie Farta – to również dzięki Wam udało się psiaka „postawić na nogi”. To nie koniec dobrych wiadomości. 14-go listopada rozpoczął się nowy – lepszy rozdział w życiu Farta – wyjazd do nowego domu. Po dokładnych oględzinach i obwąchaniu ogrodu Fart został zaproszony „na pokoje”. Na powitanie dostał pyszny gryzak, co przełamało początkową nieśmiałość wobec nowych osób, potem zwiedził mieszkanie i uznał, że najwspanialszym pomieszczeniem jest kuchnia, bo dzieje się tam tyle… pysznego. 🙂 Zobaczcie sami, w jak dobrej formie jest teraz – nie ma już śladu po ranach i stłuczeniach, a i nastrój wyśmienity. Nic dziwnego, skończyła się jego tułaczka – teraz ma już swoje miejsce na ziemi.