Akcja w Krakowie

Jest to pierwsza poważna interwencja naszych kolegów i koleżanek z Krakowa. Inspektorki z SdZ w Krakowie otrzymały zgłoszenie o tragicznych warunkach, w jakich trzymanych jest 12 koni na jednej z okolicznych wsi. Właściciel jest człowiekiem zupełnie nieinteresującym się losem zwierząt, co więcej liczne skaleczenia koni sugerują raczej okrutne postępowanie dotychczasowego opiekuna.

Po przybyciu na miejsce Inspektorki od razu zwróciły uwagę na zły stan zdrowia zwierząt oraz na prymitywne i tragiczne warunki, w jakich zwierzęta są zmuszone przebywać. Właściciel nie okazał się osobą kompetentną, widać było, iż zwierzęta traktowane są tam przedmiotowo. Świadczyły o tym chociażby liczne rany na zwierzętach, brak opieki lekarza weterynarii nad chorymi końmi, prymitywne warunki ich przetrzymywania. Konie prezentowały się z licznymi okaleczeniami, drutami i łańcuchami powrastanymi w pyski, naderwanymi uszami, spętanymi nogami(!), wydłubanymi oczami i innego typu obrażeniami. Stały w pseudoszopie, w odchodach sięgających na kilkanaście centymetrów, bez porządnego pożywienia czy stałego dostępu do świeżej wody. Rozpoczęto wszelkie działania mające na celu ukrócić cierpienie tym istotom. Kolejna wizyta odbyła się już w asyście policji wyposażonej w prokuratorski nakaz przeszukania obejścia, inspektorów Powiatowego Inspektoratu Weterynarii, Polskiego Związku Hodowców Koni i biegłego sądowego z zakresu weterynarii. Wszyscy naocznie przekonali się o cierpieniu i bólu, w jakim musiały żyć te zwierzęta. Zostały one w końcu odebrane gospodarzowi i przewiezione do zastępczych gospodarstw w Bolęcinie, Krzeszowicach, Czernej i Wojtkowej. Rozpoczął się już proces karny właściciela, a Straż dla Zwierząt występuje w nim jako oskarżyciel posiłkowy. Odebrane konie powracają zaś do zdrowia, ich stan z dnia na dzień jest coraz lepszy. – dokumentacja zdjęciowa: